SUNCARE 101: Sunburns | KHERBLOG | All about korean & natural beauty with a dose of lifestyle

Monday, 6 June 2016

SUNCARE 101: Sunburns


 Przeczytaj po polsku      Read in English

Oparzenia słoneczne nie należą do moich ulubionych rzeczy. Każdego lata trafiałam z poparzeniami słonecznymi do szpitala, większość z nich nie była spowodowana opalaniem, a codziennymi czynnościami takimi jak zakupy czy nawet prowadzenie samochodu. Moja ochrona była dość słaba - na poziomie 15-20 SPF. W tym poście przedstawię Wam kilka naturalnych składników, które możecie użyć przy oparzeniach oraz przeanalizuje skład produktów po opalaniu

Poparzenie słoneczne - pierwsza pomoc
Przede wszystkim spróbuj ukryć się przed słońcem tak szybko jak to możliwe, dalsza ekspozycja na promienie słoneczne może być bardziej katastrofalna. Następną rzeczą, którą możesz zrobić to wziąć prysznic, ale pamiętaj - woda nie może być zbyt zimna, ponieważ bardzo zimna woda w połączeniu z gorącą skórą doprowadzi do szoku termicznego. Temperatura wody powinna być umiarkowana, po kilku minutach można ją stopniowo schładzać. Jeśli oparzenie jest bardzo rozległe lepiej skonsultować je ze specjalistą, a nawet wezwać ambulans - zwłaszcza jeśli masz podwyższoną temperaturę ciała i pęcherze.

Uważaj z pęcherzami
Jeśli masz pęcherze to uważaj - mogą pękać. Nie dotykaj ich i oczyszczaj skórę wokół nich bardzo delikatnie - każda bakteria lubi takie sytuacje, dla bakterii to darmowa pożywka a dla Ciebie to łatwy sposób by nabyć infekcję. Za każdym razem zanim oczyścisz skórę i nałożyć na pęcherze lek warto odkazić ręce aby uniknąć komplikacji w przyszłości.

Nawilżanie
Po oparzeniu słonecznym nasza skóra potrzebuje nawilżaczy. Ale zanim sięgniesz po sklepowe produkty sprawdź ich składniki. Dobrze aby krem do pielęgnacji po opalaniu zawierał takie składniki jak kwas mlekowy, panthenol, alantoina czy aloes. W najbliższej aptece możesz zapytać o maści na oparzenia - jestem pewna, że mają przynajmniej kilka produktów w niższych cenach niż sklepowe wynalazki.


Sprawdź swoją lodówkę!
Nasze lodówki są pełne produktów, które możemy użyć w przypadku oparzeń - tak długo jak oparzenie jest niewielkie i nie pojawiają się pęcherze możemy je wypróbować
- zsiadłe mleko, maślanka, kefir czy jogurt - wszystkie te produkty zawierają kwas mlekowy, który powinien załagodzić problem nawet odrobinkę, a dodatkowo produkty te są zimne, ale pamiętaj - uważaj z zimnymi produktami na gorącej skórze
- aloes - jeśli posiadasz naturalny aloes to śmiało możesz go użyć (sok oraz miąższ), jeśli nie - zajrzyj do sklepu, na pewno znajdziesz produkty z czystym aloesem. Aloes jest bogaty w wodę, ale pamiętaj dzieci nie powinni używać tego produktu
- kompres z zimnej herbaty - zwłaszcza zielonej. Możesz użyć zimne torebeczki z herbatą, aby ochłodzić oparzenie na twarzy lub zamoczyć bawełniane płatki w zimnej herbacie.
- zimne plastry z ogórków - po prostu nałóż je na oparzenie
- pij więcej wody - może brzmieć zabawne, ale działa na 100%

Miałam bardzo duży problem ze znalezieniem dobrych produktów do pielęgnacji po opalaniu. Większość produktów zawierała PEG-i i alergeny. Wybrałam 6 produktów, które mogą Ciebie zainteresować:

Rossmann SunOzon, Apres - Balsam Sensitive (Balsam po opalaniu kojący)
Dobre substancje dla Twojej skóry: Panthenol, Gliceryna (Glycerin)

Daylong, Apres Lotion (Balsam do ciała po opalaniu z liposomami)
Dobre substancje dla Twojej skóry: Panthenol, Gliceryna (Glycerin), ale uważaj - zawiera również alkohol.

Lavera After Sun Lotion (Balsam po opalaniu)
Dobre substancje dla Twojej skóry: Sok aloesowy, Gliceryna (Glycerin), zawiera również „Parfum” i alergeny takie jak Linalool, Citronellol, Citral, Eugenol i Coumarin.

COOLA ER+ Radical Recovery After-Sun Lotion
Dobre substancje dla Twojej skóry: Sok aloesowy, Gliceryna (Glycerin), uważaj na alergen w składzie - Benzyl Alcohol.

Aromatica Damask Rose Soothing Gel
Dobre substancje dla Twojej skóry: Rosa Damascena Flower Extract

Aromatica Organic Aloe Vera Gel
Dobre substancje dla Twojej skóry: Aloe Vera Leaf Extract


Czy gliceryna jest dobra czy jednak zła?
Wiele z was teraz zapyta się, czy gliceryna na pewno jest zdrowa? W tym przypadku gliceryna ma natłuścić naszą skórę. Nawiązując do bazy EWG’s Skin Deep gliceryna nie jest taka zła dla naszego zdrowia, dlatego też na mojej liście znalazły się produkty, które zawierają ten składnik.

Jak możecie zauważyć łatwiej jest dbać niż leczyć. Podobnie jak pod poprzednim postem możecie zostawiać pytania dotyczące filtrów i ochrony UV, postaram się w następnym temacie poruszyć te pytania. Jeśli wstydzicie się, możecie spokojnie wysłać mi maila.


68 comments

  1. Thanks for the comment <3
    really cool!

    www.pinkie-love-forever.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Jeju cudowny post, akurat jest taki czas, że szukałam tych informacji!! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje, ciesze się, że post się przydał :)

      Delete
  3. J'aime! Thanks for sharing.

    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    BEAUTYEDITER.COM
    INSTAGRAM @BEAUTYEDITER

    ReplyDelete
  4. NAwilżanie i ochrona przede wszystkim :)

    ReplyDelete
  5. W ten weekend miałam być okazję nad polskim morzem i mimo stosowania kremów z wysokim filtrem dosłownie spaliłam sobie nogi :C Praktycznie co roku "udaje" mi się opalić na raka - nawet wtedy, kiedy co kilkadziesiąt minut dokładam sobie kolejne warstwy filtrów. Nie wiem co jest ze mną nie tak :P Teraz pozostało mi tylko nawilżać i łagodzić - dzisiaj nie jest źle, jutro powinnam być już w stanie normalnie się poruszać :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. W takim razie polecam olej z nasion marchwi po opalaniu - powinien pozostawić ładną opaleniznę. Warto też sprawdzać datę kremu - jeśli jest po dacie lub długo był otwarty może stracić swoją wartość :)

      Delete
  6. Aż przypomniało mi się jak w zeszłym roku byłam poparzona :/

    londonkidx.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Mam jasną skórę i muszę uważać na słońce.

    ReplyDelete
  8. Ja na szczęście od 3 lat nie miałam żadnego poparzenia, kiedyś mi się ze dwa-trzy razy zdarzyło i wiem że cierpiałam.

    ReplyDelete
  9. Ja mam strasznie jasną cerę i niestety też zdarzało mi się poparzyć jednak nigdy nie było to poważne. W każdym razie kefir wiele razy ukoił moją zabiedzoną skórę.
    Dzięki za ten post, przyda się!

    Pozdrawiam,
    Zazdrośnica Zawistna
    [zzawistna.blogspot.com]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam podobnie - mnie słońce nie łapie, ale od razu mam uczulenie od promieni słonecznych przez co moje dzieci w przyszłości będą mogły sobie kropki na rękach i nogach łączyć. Ciesze się, że post się przyda :)

      Delete
  10. Oj, mnie dzisiaj spaliło na słońcu :(( Wyszłam sobie na okienku z uczelni jakoś w porannych godzinach - było chłodno i w cieniu miałam dosyć gruby sweter - dlatego powędrowałam na cieplutką ławkę w słońcu po zaledwie niecałych 2 godzinach miałam cały czerwony dekolt i ramiona -.-

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    ReplyDelete
  11. cieszę się, że nie mam problemu z oparzeniami, opalam się od razu na brązowo przy użyciu faktora 10-15, ale przypomniałaś mi w tym poście, że muszę poszukać produktów z aloesem bo poza łagodzeniem oparzeń ma tez wiele innych pielęgnujących właściwości:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teraz sporo ich jest, głównie z koreańskich firmy, ale ekologiczne produkty z samym czystym aloesem też na rynku na pewno znajdziesz :)

      Delete
  12. Thanks so much for the comment on my latest post
    it means so much to be and Iwanted to say THANK YOU in a more personal way.
    you are amazing.

    with love your AMELY ROSE

    ReplyDelete
  13. Ja zawsze dorwę się do słońca jak szczerbaty na suchary a potem jęczę tydzień ☺

    ReplyDelete
  14. Bardzo ciekawy post ! Od lat na jakiekolwiek poparzenia słoneczne zawsze stosuję pomidory - nic tak nie wpływa kojąco, łagodząco i regenerująco jak właśnie rozgniecione pomidory. Sposób ten poznałam kiedy mieszkaliśmy na Bliskim Wschodzie i często zdarzało mi się "spalić" - pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pomidory ogólnie są dobre, bo zawierają likopen, który dobrze działa na różne zmiany w tym na oparzenia :)

      Delete
  15. mnie jeszcze nie zdarzyło się poparzyć ( odpukać! )

    ReplyDelete
  16. ałą poparzenia bola już nie raz się spaliłam dlatego ja musze miec wysoki filtry ;p

    ReplyDelete
  17. Such a great post on sunburns, love to use avocado where the skin has been burned. Really helps actually! Xx


    www.thefashionfolks.com

    ReplyDelete
  18. Czasami miejscowo się "spiekałam" nigdy jednak nie musiałam jechać z tym aż do szpitala... Muszę chyba jeszcze bardziej poważnie podchodzić do tego tematu :) melodylaniella.blogspot.com

    ReplyDelete
  19. Współczuje :/ To musiało być okropne :/ nigdy nie miałam dużego problemu ze słońcem, nawet jeśli kilkakrotnie zasnęłam na dużym słońcu bez posmarowania się żadnymi filtrami. Pewnie dlatego też nie zwracałam na to nigdy aż takiej uwagi. Ale w tym roku to zmieniam :)

    ReplyDelete
  20. Przydatny post! Jednak ja jeszcze nigdy nie miałam poważnych oparzeń. Zawsze stosowałam jeszcze przyśpieszacze opalania :)
    Anonimoowax - Klik

    ReplyDelete
  21. Thx for sharing, it's so important to use sunscreen these days and be careful as well.
    xox
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    ReplyDelete
  22. Baaardzo przydatny i ciekawy post :)

    ReplyDelete
  23. Aloe is really great not only for the sunburn but even acnes and allergic reaction. Always in love this natural ingredient!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Exactly, but some people still can have allergic reactions to aloe.

      Delete
  24. Pierwsze co robię gdy się poparzę słoneczkiem to właśnie zaglądam do lodówki. Już nie raz uratowało to moją skórę :)

    Obserwuje :)

    ReplyDelete
  25. Na szczęście rzadko borykam się z problemem oparzenia słonecznego. Dobra ochrona to podstawa! Aloesu lubię używać na niedoskonałości :)

    ReplyDelete
  26. Nie wiedziałam, że okłady z zielonej herbaty są dobre na oparzenia...zazwyczaj sięgałam po aloes i to zazwyczaj mój chłopak miał problem:) ja tak łatwo nie ulegam poparzeniom(na szczęście) :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Herbata jeśli jest schłodzona jak najbardziej powinna pomóc, zielona nawet bardziej, bo ma więcej "dobrodziejstw" w swoim składzie :)

      Delete
  27. Ja przede wszystkim staram się do takich sytuacji niedopuszczać, ale wiadomo jak to bywa...Tym bardziej, że nasz klimat mocno się zmienia i słońce jest zdecydowanie bardziej agresywne niż kilka lat temu. Co do aloesu zgadzam się w 100% - remedium na wszelkie dolegliwości, aczkolwiek w skrajnych sytuacjach ja ratuję się także tlenkiem cynku :)

    Pozdrawiam i zostaję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O tym nie pomyślałam, muszę obadać :)
      Dziękuje i również pozdrawiam :)

      Delete
  28. oparzenia sloneczne sa bardzo przykre :( trzeba uwazac na slonce. Obserwuje :)

    ReplyDelete
  29. Nigdy nie miałam większych problemów z poparzeniami, ale jeśli już, to ratuję się zwykłym balsamem, który zawiera łagodzące substancje;) O tym domowym sposobie z kefirem czy maślanką słyszałam, ale jeszcze nie testowałam na sobie;)

    ReplyDelete
  30. Nawilżanie zawsze bardzo pomaga, ale lepiej zapobiegać niż leczyć :)

    ReplyDelete
  31. Tak poważnych oparzeń słonecznych jeszcze nigdy nie miałam, przydatne informacje.

    ReplyDelete
  32. Jeszcze nigdy nie poparzylam się słońcem. Polecam aloes z hiliki lub skin79 :) nie tylko na oparzenia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Używałam ze skin79 - niedługo pojawi się recenzja :)

      Delete
  33. Świetny wpis. Chociaż jako takich oparzeń nigdy nie miałam. Mam ciemniejszą karnacje i nie przesadzam z przebywaniem na słońcu .

    ReplyDelete
  34. A mnie słońce średnio chce chwytać. :/ Moja siostra za to ma na odwrót. O tak! Przede wszystkim nawilżenie ciała. :) Doobrze, że piszesz o takich rzeczach, bo już za niedługo zaczną się plaże. :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieje, że komuś się ten post przyda :) Szkoda, że mało się u nas w Polsce mówi na ten temat, bo jednak rak skóry to poważna przypadłość, sama nie miałam pojęcia o czymś takim jak alergia na słońce dopiero jak zaczęłam ją odczuwać :)

      Delete
  35. Ja tylko raz uległam poparzeniu słonecznemu i to był koszmar. To było dobre kilka lat temu ale pamietam to jak dziś. Wybraliśmy sie ze znajomymi na rejs motorówka wiec nawet nie było mowy o chowaniu sie przed słońcem. Popatrzyłam sobie całe barki, kark i ramiona do tego stopnia ze wyłam z bólu kolejny tydzień. Okłady z maślanki i jogurty nic wtedy nie pomagały, wiec mama robiła mi okłady z ręczników nasączonych letnia/lekko chłodna woda. I tak tez musiałam leżeć jak dogorywający człowiek przez tydzień, na zwolnieniu lekarskim. Nigdy wiecej juz nie wybrałam sie na taka wycieczkę, a i bez filtra z domu sie obecnie nie ruszam. Nauczka na całe życie...

    ReplyDelete
  36. Bardzo przydatny post :) Ja staram się unikać opalania, ale pewnie tradycyjnie na Openerze się przypiekę. Z chęcią skorzystam z Twoich wskazówek :)

    ReplyDelete
  37. ja jestem okropnym bladziochem, ale moja skóra totalnie nie ma problemu ze słońcem praktycznie wcale się nie opalam, a o spaleniu nie ma mowy :D

    ReplyDelete
  38. This is so educational for me. Never really had sunburns. Great post. Xx, willow

    ReplyDelete
  39. Jestem strasznie blada i na słońcu pojawiam się tylko po wysmarowaniu się jakimś balsamem dla dzieci z filtrem powyżej 25, a jeżeli jednak to nie pomoże, to idę do apteki po Panthenol :)

    ReplyDelete
  40. sun care is so important these days!! sunscreen on my face is a must for me everyday
    www.samanthamariko.com

    ReplyDelete
  41. O bardzo fajnie wyczerpałaś temat.
    U mnie w domu zawsze powtarzano, że lipiec i sierpień to okresy w których nie należy wylegiwać się na słońcu w celu opalenia. Jeśli chcemy mieć brązową skórę to należy zacząć w maju i stopniowy to robić. Wtedy jeszcze słońce nie jest takie intensywne i rzadziej dochodzi do poparzeń słonecznych.
    Jest również jedzenie, które chroni przed poparzeniami. ostatnio pisałam o ostropeście plamistym, który chroni przed promieniami UVA i UVB. Może tez można coś takiego spróbować.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety ostropest nie jest stabilny i z tym może być problem :)

      Delete
  42. Na szczęście nie mam z tym problemu, zwykle unikam słońca, a nawet jeśli zdarzy mi się opalić, to nigdy nie miałam poparzenia :)

    ReplyDelete
  43. Świetny wpis ochrona i nawilżanie to podstawa. Przez wiele lat nie zdawałam sobie z tego sprawy:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje :) Ciesze się, że post się przyda :)

      Delete
  44. Great tips dear!!! ^-^
    It's so important to protect our skin from sun rays!
    xoxo
    www.milleunrossetto.blogspot.it

    ReplyDelete
  45. interesting post!
    will be glad to see you in my blog and to be friends on GFC :)
    My blog MsSlivki

    ReplyDelete
  46. Całe szczęście nigdy nie miałam z tym problemu, wręcz przeciwnie słonce rzadko kiedy mnie łapie - choć przyznam szczerze, że od dwóch lat dosyć szybko się opalam. Jednak żeby 'aż' tak to nie. Ale skoro masz problem z tym to dobrze, że z tym walczysz! :)

    ReplyDelete
  47. Mnie kiedyś tak poparzyło, że aż mi skóra wchodziła. =/

    ReplyDelete
  48. It's very very important to take care of your skin, so many girls underestimate the power of the sun!

    xx, rebecca
    awayinparadise.blogspot.de

    ReplyDelete
  49. Ciekawy wpis, dobrze, że poruszyłaś ten temat.

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    ReplyDelete