Bioderma White Objective Lightening Pen - Sztyft do punktowej redukcji przebarwień | KHERBLOG | All about korean & natural beauty with a dose of lifestyle

Monday, 7 March 2016

Bioderma White Objective Lightening Pen - Sztyft do punktowej redukcji przebarwień


Przebarwienia i blizny to jeden z moich największych „kompleksów”. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jestem sama - przeprowadziłam wiele rozmów ze znajomymi i nigdy nie trafiłam, aby druga osoba miała sprawdzoną metodę na ten problem.


Moja przygoda z Biodermą jest z deka kręta - bardzo lubię płyn micelarny H2O z serii Sensibo oraz krem dla skóry wrażliwej z serii Tolerance+, lecz serie takie jak „SEBUM” czy „ATODERM” w moim przypadku nie działały. Nie mogłam znaleźć żadnej recenzji produktu, tak więc zdawałam sobie sprawę, że może być albo lepiej albo 10 razy gorzej.


Opakowanie
Bioderma posiada ładne, białe opakowania z lekkimi akcentami kolorystycznymi, które oznaczają serię - dla przykładu: zieleń w jaśniejszym odcieniu to seria sebum dla skóry trądzikowej, natomiast siwy/srebrny kolor to seria White Objective na przebarwienia. Zaskoczyła mnie ramka, w której umieszczony był produkt - pierwszy raz spotykam się z takim rozwiązaniem w przypadku Biodermy. Z jednej strony to rozwiązanie wydaje się dobre, a z drugiej - traci na wygodzie.


Pędzelek?
Rzecz, która zwróciła moją uwagę, ale też wzbudziła we mnie obawy - pędzelek, jak dla mnie niefunkcjonalny. Mam wrażenie, że więcej produktu zostaje na pędzelku niż dozuje ją na moją skórę. Inna rzecz, która mnie zastanawia w tym rozwiązaniu - czy jest to higieniczne? Jako właścicielka cery problematycznej lubię, aby moje produkty były sterylne, niestety ten produkt mocno temu zaprzecza.


Efekty
Miałam bardzo niskie wyobrażenia co do tego produktu - wręcz obstawiałam, że nic nie pomoże i … jestem zaskoczona. Wszystkie moje przebarwienia są jaśniejsze zaledwie po tygodniu. Jak pewnie wiecie - blizny i przebarwienia to temat, którego pozbycie się zajmuje wieki (no dobrze lata, ale wieki brzmią „groźniej”). Łatwiej jest walczyć ze świeżymi przebarwieniami niż tymi, które zbieramy przez lata. Stan mojej skóry nie pogorszył się, nie odczułam również żadnych reakcji alergicznych. Na powyższych zdjęciach widać moje przebarwienia po nałożeniu kremu i zdjęcie tydzień później zrobione telefonem na szybko, różnica widoczna gołym okiem.


Skład
AQUA/WATER/EAU, DICAPRYLYL CARBONATE, OCTOCRYLENE, GLYCOLIC ACID, ALCOHOL DENAT., BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, DIPROPYLENE GLYCOL, ARACHIDYL ALCOHOL, BUTYLENE GLYCOL, SODIUM HYDROXIDE, GLYCERYL STEARATE, PEG-100 STEARATE, BEHENYL ALCOHOL, NIACINAMIDE, ANDROGRAPHIS PANICULATA LEAF EXTRACT, GLYCYRRHIZA GLABRA (LICORICE) ROOT EXTRACT, LYSINE AZELATE, HEXAPEPTIDE-2, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, LAMINARIA OCHROLEUCA EXTRACT, ARACHIDYL GLUCOSIDE, DIMETHICONE, AMMONIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE/VP COPOLYMER, XANTHAN GUM, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, DISODIUM EDTA.

Nie jestem w 100% przekonana do takiego składy. Sceptycznie podchodzę do octocrylenu i paru innych składników, ale jak wiadomo w kosmetyce ciężko jest znaleźć produkty, w których skład byłby bezpieczny w 100%. 


Jestem zadowolona z efektów, jakie osiągnęłam po tygodniu używania tego produktu, jednakże cena (50 zł za 5 ml) za ten produkt jest zdecydowanie za wysoka. Nadal szukam produktu, który byłby tańszy a również by działał, ten póki co zostawiam jako opcja na zapas. A co wy myślicie o tym produkcie? Może miałaś bądź miałeś z nim styczność? A może polecasz inny produkt na blizny i przebarwienia? Czekam na wasze zdanie.

27 comments

  1. Na szczęście nie mam problemów z przebarwieniami, więc raczej nie zainwestuję ale słyszałam o tej marce :P

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    ReplyDelete
  2. Uwielbiam ta firmę jeśli chodzi o balsamy czy kremy do rąk i do twarzy na prawdę są genialne. Nie mam problemów z przebarwieniami, lecz ma je moja przyjaciółka. Na pewno polecę jej ten produkt :)
    Pozdrawiam i obserwuję! :)

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie balsamy jak na złość tylko z Emolium, ale krem do twarzy jeden bardzo przyjemny.
      Dziękuje i również pozdrawiam :)

      Delete
  3. Nie miałam ale zaciekawił mnie... Tylko ta cena:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Właśnie cena najbardziej przeszkadza, ale czasem można znaleźć dobre promocje na biodermę :)

      Delete
  4. Cena faktycznie jest wysoka :(

    ReplyDelete
  5. słyszałam wiele dobrego! muszę w końcu wypróbować! :)

    ReplyDelete
  6. Cena trochę za wysoka, gdybym jednak miała takie problemy to być może bm kupiła

    ReplyDelete
  7. W sumie ja na przebarwienia zawsze uzywalam cytryny , a pozniej kremu nawilzajacego... i zawsze działało...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z cytryną trochę się bałam, chociaż kto wie czy kiedyś nie spróbuje :)

      Delete
  8. Słyszałam o tym produkcie. U kilku osób już się sprawdziło! Ja ogólnie z Biodermy miałam płyn micelarny i krem na dzień dla skóry suchej. Co do płynu micelarnego to był ok ale krem to była rewelacja. Konsystencja bardzo szybko się wchłaniała co jest dla mnie bardzo ważne bo włosy zawsze opadają mi na twarz.
    Pozdrawiam Cię i zapraszam do mnie na nowy post o Wielkanocnych dekoracjach DIY! www.homemade-stories.blogspot.be

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miałam jeden krem i też uważam, że był świetny, za to drugi, który należał do mojej mamy już nie do końca - wszystko zależy od przeznaczenia produktu i cery :)
      Dziękuje i również pozdrawiam :)

      Delete
  9. Nie znam go, ale mnie zaciekawiłaś, bo też mam problem z przebarwieniami. Jako bladzioch w czasie lata zawsze zaliczę jakieś oparzenia słoneczne - i to nie na plaży, ale nawet na ulicy w mieście, a potem zostają mi "pamiątki", z którymi zawsze staram się coś zrobić.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To możemy sobie piątkę przybić - zawsze sparzę jakimś cudem poliki lub nos, o dziwo początek marca i słońca w moim mieście, a ja jeszcze bez piegów :D

      Delete
    2. U mnie słońca na razie jak na lekarstwo.

      Najgorsze jest to, że lubię słońce i nie unikam go (choć tez nie smażę się na plaży), a potem mam takie niemiłe skutki... :-)

      Delete
  10. Oj chyba zainwestuje w ten produkt. Ciekawy post.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje :) Zawsze warto spróbować :)

      Delete
  11. oo kurcze ja go chcę:)!! czekam na promkę

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ostatnio w superpharmie były i tam chyba najszybciej będą :)

      Delete
  12. nie znam produktu, ale kusi! cena faktycznie trochę wysoka.
    Sandicious

    ReplyDelete
  13. O produkcie za bardzo się nie wypowiem, bo nie używam żadnego tego typu, chciałam tylko napisać, że blog jest tak piękny i estetycznie przyjemny, że mam ochotę siedzieć z herbatą i po prostu się na niego gapić. Mam nadzieję, że zasypiesz nas niedługo postami i blog stanie się często czytany,bo naprawdę zapowiada się najwyższy poziom ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje <3 Również mam nadzieje, że uda mi się co chwila tworzyć nowe posty, nie tylko z zakresu urody/kosmetyki, ale i innej tematyki :)

      Delete
  14. Wypróbowałabym ale niestety cena i mnie zniechęca :( A teraz jestem na etapie oszczędzania do wakacji :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobrze Ciebie rozumiem, czasem można znaleźć promocje na internecie jak data zbliża się końca, a czasem superpharm ma promocje :)

      Delete
  15. Bardzo lubię markę Bioderma i muszę przyznać, że zachęciłaś mnie do tego produktu, bo chętnie spróbowałabym czegoś, co mogłoby usunąć moje niewielkie przebarwienia, które ostatnio się mocno uwydatniły. Na pewno będę szukała White Objective na promocji, bo cena regularna jest rzeczywiście dość wysoka, ale z drugiej strony typowa dla marki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spróbuj śledzić superpharm - tam najczęściej są promocje na biodermę :)

      Delete