Tuesday, 5 April 2016

Atrybuty kociej mamy, czyli Pupa Cat i TonyMoly Cat Wink

Atrybuty kociej mamy - takim mianem określam wszystkie kosmetyki, które kształtem bądź etykietą przypominają o kotach. W końcu nie każda z nas może mieć kota - oprócz tego w głowie. A co z odwieczną walką pomiędzy zwolennikami psów i kotów? W tym temacie nie ma na to miejsce, ponieważ dzisiaj zajmiemy się tylko kotami


PUPA CAT 1
Kotki, które zimą 2015/2016 podbiły serca nie jednej kobiety. Wyglądają jak urocze akcesorium, a to nic innego niż paletka do makijażu - w tym przypadku ust, otrzymujemy 3 balsamy do ust w ładnym, maleńkim, kocim opakowanku. Początkowo nie miałam w planach ich kupić, ale widząc „okazję” - ponieważ wcześniej można je było dostać w sklepach oraz na stronie douglas.pl za 45zł, ale po jakimś czasie trafiły one również do rossmannów, drogerii i na portale typu allegro, za cenę w okolicach 20 zł.


PUPA CAT 3
Zaraz, zaraz a gdzie kotek numer 2? Niestety nie udało mi się go znaleźć podobnie jak kotka numer 4 na którego pewnie bym się nie zdecydowała. Kotek nr 3 podobnie jak nr 1 ma opakowanie z plastiku. Nie tylko kotki mają inne barwy, ale i ich zawartości - mamy dwie opcje do wyboru: odcienie zimne czy ciepłe, a w zawartość każdej wersji kolorystycznej wchodzą m.in. róż, primer, błyszczyki oraz cienie do powiek wraz z aplikatorem, którego w wersji nr. 1 brak. Kotek ma dwa piętra i kosztował w okolicach 70-80 zł.


TonyMoly Cat Wink Clear Pact
Kolejna ładna kocia mordka tym razem prosto z Azji. Przyznajmy to sobie szczerze - sporo z nas chociaż raz w życiu kupi azjatycki krem czy produkt do makijażu ze względu na wygląd. Puder jest dostępny w dwóch kolorach - Clear Skin i Clear Beige. W moim przypadku zakupiłam Clear Beige i używam go jako bronzer. Jest on dobry dla osób, które mają problemy z wydzielaniem sebum. Według zapewnień producenta produkt jest wolny od parabenów, sylikonów, olei, barwników czy perfum. I to mogę przyznać - nie wyczułam, aby miał zapach, ale który puder ma?

Oczywiście produktów podobnych do tych przedstawionych w tym poście jest wiele - wystarczy spojrzeć na firmę TonyMoly, która rozpieszcza nas nie tylko kotkami, ale również i pandami czy ładnymi opakowaniami nawiązującymi do produktów spożywczych.

A jak Wam podobają się takie opakowania? Czy ładne opakowanie oznacza, że produkt jest dobry?

64 comments

  1. Pierwszy raz widzę takie cudo i już się zakochałam. W ogóle te cienie są boskie!
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. Ciekawe kosmetyki ♥

    londonkidx.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Też sie zastanawiam nad tą rossmanową promocją ;)

    ReplyDelete
  4. Opakowania są prześliczne, dla takiej kociary jak ja w sam raz <3 Uważam, że wygląd opakowania nie zawsze idzie w parze z jakością produktu ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, chociaż akurat w przypadku tych produktów jestem w miarę zadowolona :)

      Delete
  5. Powiem szczerze, że jestem bardzo łasa na ładne opakowania! Te kotki są urocze!

    ReplyDelete
    Replies
    1. To możemy sobie przybić piątkę, bo mam to samo :D

      Delete
  6. pedur koci mam ale hmm nawet jak dla mnie jest za jasny:) ale super matuje

    ReplyDelete
  7. Świetne opakowania !
    Zapraszam
    gebalaa.blogspot.com

    ReplyDelete
  8. Pupy były po 19 złotych w Rossmannie, ale się nie zdecydowałam.

    ReplyDelete
  9. Pupa zawsze przyciąga wzrok z tymi ich opakowaniami.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To im trzeba przyznać, że zawsze coś ciekawego wymyślą.

      Delete
  10. nie no opakowania pierwsza klasa:D produktów nie miałam, ale kuszą samym opakowaniem.
    Sandicious

    ReplyDelete
  11. these are such cute compact cases!!
    www.samanthamariko.com

    ReplyDelete
  12. Opakowania tych kosmetyków są świetne :D

    ReplyDelete
  13. Ja mam ochotę na ten pudrowy kociak :)) A błyszczyki z pupy kotkowe sa teraz w Rossmannie za 15 zł :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobrze wiedzieć, u mnie wszystkie wykupione :D

      Delete
  14. Oooo jakie urocze opakowania :)

    ReplyDelete
  15. O nie, dla takich samych puzdereczek warto się pokusić o PUPE :)
    Kota w głowie warto mieć, a jakże!
    Pozdrawiam serdecznie :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zawsze śmiać mi się chce z nazwy tej firmy :D Również pozdrawiam :)

      Delete
  16. Zastanawiam się nad tym błyszczykiem. Ale chyba się ostatecznie nie skuszę...chociaż cena w Rossamnie jest zachęcająca :)

    ReplyDelete
  17. So lovely! I like the pictures too. Have a great day.

    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    BEAUTYEDITER.COM
    INSTAGRAM @BEAUTYEDITER

    ReplyDelete
  18. Replies
    1. Mam nadzieje, że dobrze się sprawuje :)

      Delete
  19. Nie używała pudru Tony Moly ani produktów Pupa, ale w przeszłości miałam baze pod oczy tej marki zamkniętą w uroczym opakowaniu przypominającym Pandę - pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Słyszałam, że niedługo mają do Sephory te produkty wejść, łącznie z pandami :)

      Delete
  20. UROCZE! Widziałam je, nawet myślałam, co to takiego; czy fajne... Ostatecznie nie kupiłam :D

    http://inna-mysl.blogspot.com

    ReplyDelete
  21. Z pewnoscia ladne opakowanir nie zawsze przeklada sie na dobra jakos ale czasami sa tak urocze ze i tak nie da im sie oprzec. Zaprezentowane w tym poscie atrybuty kociej mamy zdecydowanie do mnie przemawiaja <3

    ReplyDelete
  22. Cudownie wyglądają opakowania, aż kuszą do zakupu :) Bardzo interesują mnie kosmetyki z firmy pupa :)
    Pozdrawiam !


    www.czaswobiektywie.blogspot.com

    ReplyDelete
  23. Puder TonyMoly dosłownie skradł mi serce :)

    ReplyDelete
  24. Te opakowania mnie zachwyciły, nie zawsze świadczą one o jakości produktu jednak kuszą.. :)

    ReplyDelete
  25. trafiłaś na kotomaniaczkę, która własnego kota właśnie nie może posiadać:( te pudełeczka są genialne! o ile cieni do powiek nie używam to rozumiem, że ten czerwony kotek to balsamy do ust? i serio można dorwać w rossmanach? poszukam poszukam, mam nadzieję, do wakacji będą jeszcze dostępne

    ReplyDelete
    Replies
    1. To możemy sobie przybić piątkę, bo ja również kociara bez kota :D Tak, ten czerwony i czarny to balsamy do ust. Na serio, słyszałam, że jeszcze są dostępne, ale nie w każdym rossmannie niestety, a jak nie to pozostaje allergo i mniejsze drogerie :)

      Delete
  26. tego kotka czerwonego często widziałam w ostatnim czasie w rossmannie przy kasach, jakaś promocja była na niego, ale wyjątkowo się nie skusiłam:P

    ReplyDelete
  27. no jasne, że ładne opakowanie nie zawsze idzie w parzę z tym, że produkt jest dobry, ale cieszy oko :D a te opakowania są boskie i przesłodkie :)

    ReplyDelete
  28. Mam hopla na punkcie kotów, a takie produkty jeszcze bardziej rozbudzają moja chęć posiadania zwierzaka :D nigdy nie wiedziałam tych produktów, nawet w Rossmannach. Szkoda, bo jedna paletka wyjątkowo mi sie spodobała :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie były przez może 1-2 tygodnie, chociaż moje rossmanny to takie "zadupie" i mało w nich ludzi zazwyczaj. Może na internecie gdzieś jeszcze będzie :)

      Delete
  29. Widziałam tę paletkę w Rossmanie :)

    ReplyDelete
  30. puder to mój must have!:) jest przesłodki! :)

    ReplyDelete
  31. Jakie śliczne opakowania :) Bardzo chętnie bym je przygarnęła :)

    ReplyDelete
  32. Ilekroć jestem w Rossmannie to je widzę :) chyba trzeba było kupić :)

    ReplyDelete
  33. Urocze opakowania! Muszę je mieć! :)

    ReplyDelete
  34. Urocze kociaki! :) sama nie wiem, który podoba mi się bardziej :)

    ReplyDelete
  35. same opakowania kuszą! wyglądają pięknie :)

    ReplyDelete
  36. OMG! I gotta have that in my collection! So cute!

    xx,
    Abby
    www.houseofakih.com

    ReplyDelete
  37. o matko jak ja uwielbiam tą serię! a co z trwałością produktów? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szczerze mówiąc ciężko mi oceniać, puder jak to puder trzyma się około 6-8 godziny w strefie T, po tym czasie należy go poprawić, jeśli używam go jako bronzer to ma zdecydowanie dłuższą trwałość. Co do Pupy - tutaj się nie wypowiem, bo nie używam paletek na co dzień a tylko na wyjątkowe okazję czyli około 3-4 godziny i zmywam.

      Delete
  38. Opakowania są słodkie :D Kiedyś widziałam, ale się nie zdecydowałam :P

    ReplyDelete
  39. Właśnie ostatnio widziałam w Rossmannie te Pupy :D Jak dla mnie opakowanie jest przegenialne i przeurocze :)
    >foxydiet<

    ReplyDelete
  40. Mi z Pupy podobały się te wielkie, kuliste kocury :D Mam tylko ten mini zestaw z błyszczykami -czarny - i trochę się zawiodłam :C Ciężko te błyszczyki nałożyć na usta :C

    ReplyDelete
    Replies
    1. Te wielkie były piękne, ale wykupili je szybko. To fakt, trochę jest to trudne, chociaż praktyka czyni mistrza - ostatnio nawet mi się to udało :)

      Delete
  41. Te koty są przeurocze! Szczególnie ten z TonyMoly, na którego się już czaję od jakiegoś czasu. Odpowiedziałam na Twój komentarz w poście z placentą ;)

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czasem na allegro idzie je znaleźć w przystępnej cenie :) Zaraz sprawdzę :)

      Delete
  42. Fantastyczny blog! Z pewnością będę częściej ;) Obserwuje.

    ReplyDelete