Saturday, 30 April 2016

ENG/PL Cosmetic App Tutorial - HwaHae


Ostatnio sporą popularnością cieszą się azjatyckie kosmetyki - nasz rynek przeżywa istne boom pod tym względem. Firmy nie tylko decydują się na tworzenie swoich sklepików online i stacjonarnych, ale również wielkie koncerny, które posiadają swoje sklepy na całym świecie wprowadzają w swoje oferty azjatyckie marki takie jak Tonymoly w sieciach sklepów-drogerii Sephora. A co powiecie na koreańską aplikację, która pozwoli nam sprawdzić czy produkt będzie odpowiedni dla naszej skóry?

* This post contains English translation *

Na Hwahae natknęłam się przypadkiem - szukając aplikacji, która informowałaby mnie o potencjalnych alergenach w kosmetykach. Oczywiście mamy naszą polską aplikację Cosmetic Scan, która ma spory potencjał jednak… dla mnie jest bezużyteczna, brak jej wielu funkcji, jest w fazie rozwoju. Myślałam, aby Wam ją opisać, ale to powinno nastąpić dopiero za 2-3 miesiące, kiedy coś się już wyklaruje.

Dużą wadą aplikacji jest język - wydawałoby się, że jeśli nie posiadamy chociaż minimalnej znajomości koreańskiego to nie mamy co myśleć o używaniu tej apki. Gówno prawda!  Od czego w końcu są słowniki. Chociaż na pierwszy rzut oka aplikacja wydaje się być skomplikowana wcale taka nie jest. W dzisiejszym temacie dowiecie się podstaw jak korzystać i rozczytywać produkty. Zanim jednak zaczniemy - moja znajomość koreańskiego jest tak wielka, że się nie znam, więc jeśli pojawi się błąd to przepraszam.
* Before we start - there might be some mistakes in translations from Korean to English, because I don't speak Korean. I've decided to translate this app with dictionary just because I couldn't find any app which would help me with allergens in beauty products.



Jak w każdej porządnej aplikacji pojawia nam się opcja logowania - mamy kilka możliwości od portale społecznościowe po zwykły E-mail. Aplikacja jest bardzo intuicyjna, jeśli logujemy się poprzez Naver, FB czy G+ nie musimy ustalać hasła, jeśli używamy adresu E-mail pojawi się dodatkowe okno.
* This app is very intuitive, if you use Naver, FB or G+ you won’t have to set a password in the next window.



Następne okienko zajmie nam więcej czasu. Płeć - jeśli jesteś kobietą kliknij w pole F/K, mężczyźni wybiorą pole M/M. Wiek w Korei jest liczony w trochę inny sposób, przez co różnica między Waszym wiekiem, a wiekiem wg aplikacji może być wyższa o 1 czy 2 lata. Mimo to ustawiamy nasz prawdziwy wiek. Jeśli macie powyżej 20 lat pojawi się Wam dodatkowe pytanie - czy posiadacie dzieci w wieku od 0 do 5 lat? Pytanie to związane jest z produktami dla dzieci, które można znaleźć w aplikacji.
* Next window might take a while. Gender - if you’re a woman choose F/K, if you’re a man - M/M. Don’t be scared if you set your birth year correctly but it turns out to be 1 or 2 years higher  than your actual age- it’s normal and it’s related to East Asian Age Reckoning. If you’re older than 20 you’ll see an additional question - Do you have kids (age 0-5)? - This question is related to baby products which you can find here.

Jesteśmy w aplikacji. Od razu mówię pole NEWS nas nie interesuje, no chyba, że znamy koreański. Przechodzimy do wyszukiwarki - nazwę firmy możemy wpisać bez zmiany klawiatury, ale pamiętajcie o znakach interpunkcyjnych i nie używajcie spacji
* NEWS - something like main page/blog, unfortunately every article here is in Korean language, but if you learn this language it might be a good study resource for you. If you want to search a product you don’t have to change a keyboard setting - you can write a brand name in English, but you have to remember about punctuation marks and don’t use a space bar between the words.



W aplikacji możemy również wyszukiwać produkty według kategorii. Możemy je również sortować wg. popularności czy ocen. Kiedy znajdziemy interesujący nas produkt pojawi się nam cała karta z informacjami - warto skupić się na szkodliwych substancjach i alergenach, nazwy dostępne są po angielsku. Warto też zwrócić uwagę na wskaźnik składu - kolor szary to składniki nieokreślone, niebieskie to dobre składniki, żółte - nie należą do bezpiecznych, ale nie są najgorsze, natomiast czerwone to zło nad złem.
* In this app you can search products by categories. We can also sort products by popularity or reviews. If you want to check a product you’ll see next window with informations such as allergens and harmful ingredients. Look at colors - gray = undefined ingredient (we don’t know is it good or bad for our skin), blue = good, yellow = not good, but not bad, red = bad.




Bardzo ważnym polem jest analiza produktu wg. typu skóry. Podobnie jak przy składnikach, niebieskie wskaźniki są dobre, czerwone złe. Dzięki temu możemy się dowiedzieć co może nas podrażnić czy zapchać, co spowoduje dodatkowe problemy. Poniżej znajdziemy również informację nt. właściwości takich jak filtr UV, rozjaśnianie czy działanie przeciwzmarszczkowe, jeśli produkt ich nie zawiera zamiast ikonki pojawią się znaki „x”.
* In my opinion Skintype analysis is the best feature on this app. You can check how product may react with your skin. Below you can find functional components like UV Protection, Whitening or Anti-Wrinkle ingredients. If product doesn’t contain any of these you’ll see „x” icon.





Oczywiście aplikacja ma wiele opcji i wiele firm do odkrycia. Możecie ją znaleźć na GooglePlay i w sklepie AppStore. Pewnie przeszukując kosmetyki, których używacie nie raz przerazicie się ile niebezpiecznych substancji one posiadają. Podpowiem Wam, że sprawdziłam kilka firm i z ręką na sercu mogę polecić Physiogel ze względu na skład. Często poszczególne produkty danej firmy mają zerową ilość szkodliwych substancji, a więc nie pozostaje nam nic innego niż sprawdzać artykuły jeden po jednym.

* You can find this app on iOS Appstore and Google Play.

A jak Wam podoba się ta aplikacja? Czy uważacie ją za użyteczną? Czy zwracacie uwagę na szkodliwe substancje w kosmetykach? Czekam na Wasze opinie :)

73 comments

  1. sounds like a cool app but it would take me forever to read the korean haha
    www.samanthamariko.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. It's quite complicated on the beginning, but after more than 1 week I use it without any bigger problems and I have no abilities to read korean at all :)

      Delete
  2. o kurczę, świetne to! dzięki za przydatny i inspirujący wpis!

    ReplyDelete
  3. Nie słyszałam o tej aplikacji ! ♥

    http://londonkidx.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Ciekawa aplikacja, czegoś takiego nie widziałam :)

    ReplyDelete
  5. Really interesting post...thx for sharing! xx

    ReplyDelete
  6. Na pewno tam zajrzę i może spróbuje coś kupić ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aplikacja sporo pomaga przy zakupach więc mam nadzieje, że coś dobrego doradzi :)

      Delete
  7. Aplikacja na pewno bardzo przydatna :) Ja sama widząć stronę w nieznanym mi języku szybko z niej uciekam :)
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kiedyś tak miałam z rosyjskim - wydawało mi się, że zaraz musi być tam wirus, a teraz - sama używam tego języka :D

      Delete
  8. nigdy nie korzystałam z takich opcji

    ReplyDelete
  9. Cool app! Thanks for sharing! :)
    Vesna - Home Chic Club
    http://vesna-kreativnostidrugesitnice.blogspot.rs/

    ReplyDelete
  10. Świetnie wszystko wytłumaczone :)
    Obserwuję i pozdrawiam :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje :) Również pozdrawiam :)

      Delete
  11. I’m in love! This is so beautiful. Hope you have an amazing new week!

    Style For Mankind
    Facebook
    Bloglovin

    ReplyDelete
  12. Wow, fajnie, że takie coś jest!:) Obserwuję.

    Pozdrawiam, www.hoe-e.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na pewno to duże ułatwienie :) Dziękuje :)

      Delete
  13. Aplikacja wydaje się świetna i bardzo przydatna! Super :)

    ReplyDelete
  14. Hello,

    So beautiful ! :D

    Sarah, http://www.sarahmodeee.com/

    ReplyDelete
  15. Swietna aplikacja szczegolnie bardzo przydatna dla osob takich jak ty z alergia! Mnie uczula sporo rzeczy ale na zasadzie raz uczuli a raz nie istna loteria ;) Osobiscie strasznie rozpraszaja mnie inne litery od azjatyckich, arabskich konczac nawet po cyrylice nie wiem tak jakos ale na pewno gdybym jej czesto uzywala ogarnelabym ja raz ciach! ;)
    To fakt aktualnie rynki kosmetykow przezywaja maksymalny naplyw ich nabytkow ;) Swietny post!

    Versjada

    ReplyDelete
    Replies
    1. Po jakiś 6 miesiącach mogę powiedzieć, że cyrylica w miarę łatwa do rozczytania, ale alfabet koreański - jak dla mnie nadal czarna magia, znaki mi się zlewają w oczach :D Z jednej strony to dobrze - może naszych producentów to coś ruszy :) Dziękuje :)

      Delete
  16. Sounds like a cool app, thx for sharing.
    xox
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    ReplyDelete
  17. Jeszcze o tej aplikacji nie słyszałam
    Pozdrawiam serdecznie :)
    https://aleksisaliss.blogspot.com/
    PS: odpowiadam na każdy komentarz i obserwacje

    ReplyDelete
  18. Faktycznie jeśli chodzi o koreańską urodę jest straszne boom. Sama się na to złapałam i jestem posiadaczka książki "Sekrety urody Koreanek" :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też koniecznie tę książkę kupiłam, bo akurat tak się splotło, że zaczęłam się interesować koreańskim rytuałem oczyszczania twarzy w momencie jak polska wersja książki została wydana. Ale myślę, że dobrze dla nas, że takie firmy i do nas docierają - trochę to rozrusza rynek :)

      Delete
  19. Ciekawa aplikacja...będę musiała ją wypróbować ;)

    ReplyDelete
  20. Dla mnie to czarna magia, nie lubię takich aplikacji . wolę wybierać kosmetyki sprawdzone co wiem, że mnie nie uczulają, najlepiej te przeznaczone dla dzieci :)

    ReplyDelete
  21. chyba troszkę mnie przerażają te literki :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie również na początku przeraziły :D

      Delete
  22. O rany wydaje się skomplikowane;p

    ReplyDelete
  23. Przydatna aplikacja, o ile w kosmetykach kolorowych rzadko zwracam uwagę na skład tak w pielęgnacji muszą mieć naturalny i przyjazny mojej skórze skład :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja podobnie wybieram - jednak w kolorówce więcej tych substancji :)

      Delete
  24. właśnie co chwilę gdzieś czytam recenzję azjatyckich kosmetyków;p wydaje się dośc skomplikowane na pierwszy rzut oka;p
    Sandicious

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, ale później jest już tylko łatwiej :)

      Delete
  25. O proszę! A ja jakos w minionym tygodniu szukałam czegos podobnego, jakiejs strony, czy cos! Spadłaś mi z tym postem jak z nieba <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciesze się, że post się przydał :) Mało jest takich aplikacji, a są bardzo przydatne :)

      Delete
  26. Fajnie to opisałaś :) Nie połapałabym się w tych ich znaczkach :)

    ReplyDelete
  27. Ciekawa aplikacja, ale na pierwszy rzut oka to wszystko wydaje się takie skomplikowane. Nigdy o niej nie słyszałam, może jak będę miała więcej czasu to coś wykombinuję :)

    ReplyDelete
  28. Bardzo ciekawy i przydatny wpis. Szczerze mówiąc nie słyszałam jeszcze o tej aplikacji. Trzeba będzie wypróbować ! :D

    http://stylistfashioon.blogspot.com/2016/05/witajcie-kochani-biae-spodnie-poaczone.html

    ReplyDelete
  29. czy Ty to wszystko sama przetłumaczyłaś? ;o na maksa szacun! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, nie bez przyczyny się śmieją, że całe życie w słownikach siedzę :D

      Delete
  30. Wow, niezła apka. Ale wygląda na mega skomplikowaną :) Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na pierwszy rzut oka - tak, ale później to wrażenie mija :)

      Delete
  31. Nigdy nie słyszałam i tej aplikacji, ale wydaje się być ciekawa, zwłaszcza, ze jest tłumaczona ;)

    ReplyDelete
  32. No niezłe :) Dzięki Twoim postom zawsze dowiaduję się czegoś nowego !

    ReplyDelete
  33. Wow! so awesome.

    xx,
    Abby
    www.houseofakih.com

    ReplyDelete
  34. o kurcze podoba mi się ta apka

    ReplyDelete
  35. Bardzo fajna aplikacja, a dzięki Twojemu postowi będzie dużo łatwiej rozszyfrować ich "znaczki" :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z nazwami produktów może być problem, ale pewnie aplikacja będzie się przebijać w kolejnych postach i więcej się wyjaśni :)

      Delete
  36. Oczopląsu dostałam przez te wszystkie chińskie znaczki i nie chce tego ściągać. Trochę się boję, że razem z czymś takim zaserwuje sobie potężne wirusy. Nie wiem, może obawa nieuzasadniona, ale jednak jest :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miałam tak kiedyś z rosyjskim alfabetem. Nie jest tak źle jak to wygląda - zawsze skanuje aplikacje w telefonie, nie wykryło zagrożenia jeśli chodzi hwahae :)

      Delete
    2. Rosyjski alfabet to tragedia. Ogarnęłam go dopiero po... 6 latach.... Taki ze mnie pilny student :D

      Delete
  37. Ostatnio się zastanawiałam, skąd miałabym się dowiedzieć, czy dany produkt posiada parabeny, a tu proszę! Bardzo fajna aplikacja, trochę to smutne, że zawsze inne kraje nas wyprzedzają w takich nowościach technologicznych :<
    >foxydiet<

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety tak bywa, chociaż w wielu dziedzinach też przodujemy :)

      Delete
  38. Bardzo pożyteczna aplikacja no i języka można się nauczyć, a jeżeli serio, czy poważnie tego języka da się nauczyć ?!:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam wrażenie, że nie - dla mnie ten język brzmi jak chrząkanie :D

      Delete
  39. very interesting post and app.
    Following you now.

    Coco&Louis

    ReplyDelete
  40. Absolutely wonderful!

    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    INSTAGRAM @BEAUTYEDITER
    BEAUTYEDITER.COM

    ReplyDelete
  41. Fajna sprawa :) Tworzymy coś podobnego na rynek polski i z kilkoma udognieniami jak skaner kodów kreskowych :) Na razie jest wersja beta, którą można już pobrać z Google Play i App Store. Sprawdź w wolnej chwili http://cosmeticscan.tech/

    ReplyDelete