Thursday, 12 May 2016

Korres Wild Rose Oil - czy ładny wygląd idzie w parze ze składem?


Im więcej mam lat tym bardziej zwracam uwagę na szczegóły i choć jestem słuchowcem to wstyd się przyznać, ale ładne produkty ciągną mnie do siebie bardziej niż dobrze zrobiona reklama w radiu, ponieważ podążając logicznym myśleniem to właśnie dźwięki użyte w reklamie powinny mnie bardziej zachwycić niż opakowanie czy zapach. Takim sposobem zakochałam się w olejku Wild Rose z firmy Korres, który to został wydany na 20-lecie marki. Czy warty było o nim śnić po nocach?


Opakowanie
Olejek otrzymujemy w kartonowym opakowaniu o bardzo przyjemnej teksturze. Coś jest w tym małym kartoniku, co sprawia, że nie przypomina mi on żadnego innego produktu, który możemy znaleźć na naszym rynku. Ma dość spore wymiary i ciekawą szatę graficzną. Przeżyłam spory szok widząc z tyłu opakowania informacje dot. składu i alergenów, prawie żadna marka nie informuje nas o zawartości alergenów takich jak zboża czy orzechy - za to duży plus dla marki korres. Produkt jest odpowiedni dla wegetarian oraz wegan, nie jest testowany na zwierzętach za co duży plus idzie na konto tej firmy.


Skład
Cały skład został przeanalizowany poprzez aplikację Hwahae, o której to już wspominałam w tym poście. Producent zapewnia nas, że jego wyrób jest wolny od m.in. parafiny, retinolu produktów odzwierzęcych, sylikonu, PEG-ów i można by tak wymieniać i wymieniać. Niestety możemy znaleźć w nim kilka czających się na nas niebezpieczeństw takich jak geraniol (dzięki któremu otrzymujemy zapach róży) eugenol czy hexyl cinnamal (a skórę ratują nam normy UE). Nie jest on w 100% idealny, dlatego decyzję czy warto jest go przetestować zostawiam do Waszej oceny.



Formuła
Nic nie przyciąga do tego produktu tak jak płatki róż wewnątrz buteleczki, które to mają zapewnić wysokie stężenie witaminy C w produkcie, a co za tym idzie - produkt rozświetli naszą cerę. Witamina C również sprawdzi się przy bliznach, przebarwieniach oraz zmarszczkach. Produkt zawiera również witaminę A oraz kwasy omega. Nie jest to typowy, tłusty olej - jego formuła jest sucha, ale bogata - nawet przy mojej mieszanej cerze sprawdza się bardzo dobrze, nie zauważyłam jakiś większych problemów ze wzmożonym wydzielaniem sebum. Nie poczułam również żadnego szczypania czy swędzenia, z czym liczyłam się, że może wystąpić, bo jednak takie kwiatowe połączenia z moją skórą to niecodzienność. Cera na pewno jest bardziej rozświetlona, ale czy działa na zmarszczki lub przebarwienia? Trudno mi to określić, ponieważ w obu przypadkach jest to proces bardziej złożony, który zajmuje sporo czasu, pewnie dopiero za miesiąc czy dwa będę mogła stwierdzić bardziej widoczne zmiany.


Dobrych snów
Ostatnie kilka dni to dla mnie piekło jeśli chodzi o sen i wiecie co odkryłam? Olejek nałożony na noc ma tak przyjemny zapach, że łatwiej mi usnąć. Główną zasługą tego „procesu” są zawarte w produkcie substancje, które występują również w olejkach eterycznych. Nie jestem fanką produktów o różanym zapachu - zazwyczaj produkty różane mają bardzo przesłodzony, sztuczny zapach - nie w tym przypadku, olejek nie jest cukierkowo słodki, jest bardziej roślinny, naturalny. Nawet kartonik przechodzi tym pięknym i przyjemnym dla nosa zapachem


Czy produkt jest wart zakupu? Mówiąc szczerze, przekonał mnie do siebie chociaż jego cena (49€ u producenta, 215 zł Sephora) jest bardzo wysoka jak na moją studencką kieszeń mam ochotę sięgnąć po kolejne opakowanie, ponieważ dawno nie byłam, aż tak zadowolona z zapachu produktu oraz składu. Jest odpowiedni dla wegetarian (nie jest testowany na zwierzętach) i zawiera opis dot. śladowych ilości - jak często to się zdarza? Mówiąc szczerze mogę policzyć na palcach jednej ręki. Może skład w 100% nie jest idealny, ale według mnie nadal jest to produkt wart zakupu.

A jaka jest Wasza opinia na jego temat? Czy posiadacie swoje „perełki”, które pewnego dnia chętnie zobaczycie na swoich półkach? Czekam na Wasze odpowiedzi

56 comments

  1. Opakowanie jest śliczne:) jednak zdecydowanie nie na moją kieszeń

    ReplyDelete
  2. Bardzo lubię masełka do ust Korres :)

    ReplyDelete
  3. U, cena zabija, ale nic dziwnego produkty Korres zawsze się cenią ;)

    ReplyDelete
  4. Ja nie mam takiej perełki.. :)
    Fajnie, że produkt nie jest testowany na zwierzętach, a ty jesteś z niego zadowolona.
    x-lauraxx.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Nie słyszałam o nim, choć cena jest bardzo duża :)

    londonkidx.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. wiem co czujesz, ja ostatnio też mam problemy ze spaniem. zasypiam grubo po północy, wstaję przed 5:00... w ciągu dnia też nie mam kiedy odespać...
    ja jeszcze poniekąd jestem studentką ( po studiach dokształcam się dalej w centrum kształcenia ), ale na moją kieszeń ten produkt też nie jest

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam problem z zaśnięciem, zazwyczaj koło 3 usypiam.

      Delete
  7. Ulala, cena jak dla mnie za duża...
    A co do kolorowanek... Hmm zdecydowanie polecam wszystkie Johanny Basford: "Tajemy Ogród", "Zaginiony Ocean", "Zaczarowany las"-są genialne! :)
    Lubię też Crazy Drawings-zwariowane stworki też przyjemnie się pokoloruje :)
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie również cena powaliła, ale udało mi się polecieć na zniżkach :D O dziękuje, posprawdzam je :)

      Delete
  8. Great review sweetheart...thx for sharing!

    ReplyDelete
  9. Lubię produkty Korres i zawsze chętnie do nich wracam. Odstrasza mnie jedynie cena produktów i dlatego nie zakupiłam jeszcze tego serum.

    ReplyDelete
  10. sounds like a nice lovely product!

    lu | Coco&Louis

    ReplyDelete
  11. Opakowanie i buteleczka są przepiękne! Świetnie się prezentują i przyznam, że bardzo mnie zaciekawiłaś zapachem olejku. A działaniem to już w ogóle - teraz moja cera potrzebuje intensywnego rozświetlenia po zimie :) A co geraniolu to czy nie jest to naturalna substancja występująca w olejkach eterycznych? Dlaczego jesteś niezadowolona z tego składnika?

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest to związek organiczny, występuje w olejkach eterycznych, ale jest to silny alergen stąd mam do niego zastrzeżenia.

      Delete
  12. Such a beautiful presentation. I have yet to try this oil by Korres.
    xoxo
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    ReplyDelete
  13. pięknie wygląda, ale cena trochę za wysoka :( http://cheekygirll.blogspot.com/

    ReplyDelete
  14. W sumie wyglądładny ale prosty taki tradycyjny. JA lubię kosmetyki tej marki :)

    ReplyDelete
  15. chlip dlaczego my nie mmay zawsze tyle kasy na to co byśmy chciały ;P??

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wiem, ale piszę zażalenie do bytu - gdyby tak się dało zarabiać w funtach, a wydawać w rosyjskich rublach po korzystnym kursie... ahh te marzenia :D

      Delete
  16. Rzadko zdarza się, aby producent był tak fair wobec kupujących i wypisywał wszelkie szczegóły na opakowaniu :) Produkt widzę pierwszy raz, i choć faktycznie wygląda imponująco to ze względu na tę cenę raczej go nie zakupię. Wolę to wydać na muzykę :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie dziwię się, też bym wolała, ale akurat jak była promocja to raz na jakiś czas mogę sobie na to pozwolić :)

      Delete
  17. Love this! Have a lovely weekend. :)


    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    INSTAGRAM @BEAUTYEDITER
    BEAUTYEDITER.COM

    ReplyDelete
  18. Such a lovely presentation of the product, love the packaging! Xx

    www.thefashionfolks.com

    ReplyDelete
  19. Wygląda naprawdę pięknie, jednak nie dla mnie. Cena troszkę za wysoka, nie lubię też różanych aromatów. Ale spróbowałabym ze względu na tę "pomoc" w zasypianiu;)

    Pozdrawiam,
    Zazdrośnica Zawistna
    [zzawistna.blogspot.com]

    ReplyDelete
  20. Nie miałam okazji wypróbować, a szkoda bo zapowiada się świetnie :)

    ReplyDelete
  21. That looks amazing!

    xx,
    Jule Avenue
    https://www.juleavenue.com/blogs/news

    ReplyDelete
  22. Pięknie wygląda, ale nie wiem czy bym go polubiła ze względu na zapach

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapach jest w miarę łagodny jak na róże, nawet bardziej bym powiedziała, że wyczuwam w zapachu witaminę E czy kwasy omega.

      Delete
  23. Jejku ta cena troszkę odstrasza :)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

    ReplyDelete
  24. Hej!
    Ja jak nie mogłam usnąć to stosowałam olejek lawendowy. Można go aplikować od razu na skórę, ale bardzo delikatnie lub na chusteczkę, którą należy położyć przy łóżku. Rewelacyjnie odstresuje. Innym sposobem jest dodanie jej do kąpieli po ciężkim dniu. Lawenda ma właściwości uspokajające i dlatego trochę jestem pozytywnie zdziwiona, że olejek z płatków róż dał Tobie takie ukojenie! Jest jeszcze jeden plus - nie jest aż tak droga, dlatego też każdą studentkę z pewnością będzie na to stać!
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lawenda to nie dla mnie - ma zbyt intensywny zapach :(

      Delete
  25. Chyba większość z nas - kobiet uwielbia to co piękne!

    ReplyDelete
  26. Olejek wyglada pięknie <3 czekam czy beda efekty

    ReplyDelete
    Replies
    1. Już mogę powiedzieć, że efekty są, za dwa tygodnie się nimi pochwalę :)

      Delete
  27. mnie częściej opakowania namawiają do zakupu niż dobra reklama:p jestem wzrokowcem i dlatego:D
    Sandicious

    ReplyDelete
  28. A ja jestem akurat wzrokowcem i na dodatek sluchowcem dlatego mam problem bo wszystko zalezy od sytuacji np raz dobrze ucze sie z samego przeczytania a innym razem musze uslyszec jak ktos mi czyta taki misz masz :D
    Co do tego produktu pewnie wahalabym sie za sprawa ceny bo w momencie wydawania kasy jestem gorsza niz Sknerus Mackwacz! Wszystko rozwazam z milion razy czy na pewno mi jest to potrzebne :D
    Ale jesli dziala i ladnie pachnie to dlaczego nie! Rowniez nie przepadam w wielu momentach za rozami nie ma nic gorszego niz taki typowy dziadkowski chemiczny zapach :/

    Versjada

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gdyby nie promocja to bym go nie kupiła na 100%, ale tak mnie kusił, że powiedziałam prawie o pół ceny zniżka to biere. Ja strasznie rozpisuje wydatki, w tym miesiącu powiedziałam, że notuje pod koniec miesiąca, bo w połowie jeszcze bym stwierdziła, że czas oszczędzać.
      Dokładnie :)

      Delete
  29. Postarali się przy opakowaniu :) Ja nigdy nie testowałam tego olejku.
    Pozdrawiam ciepło! passionsmy.blogspot.com

    ReplyDelete
  30. Cena zdecydowanie mnie przeraziła :O
    >foxydiet<

    ReplyDelete
  31. Patrząc na Twoje zdjecia od razu mam ochote poleciec do sklepu i go kupic! Byc moze kiedys sie na niego skuszę :) aktualnie mam mnóstwo olejków na liście, ktore chce wypróbować i ten rownież właśnie sie na niej znalazł :) przepiękne zdjecia i super opis produktu. Czekam jeszcze na szczegółowa recenzje po kilku miesiącach używania :)

    ReplyDelete
  32. Trzeba przyznać, że samo opakowanie juz kusi do zakupu :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    ReplyDelete
  33. Oh very cute packaging darling!
    The product looks amazing~
    xx

    www.sakuranko.com

    ReplyDelete
  34. Nigdy o nim nie słyszałam, no i cena powala :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    ReplyDelete
  35. Bardzo lubię kosmetyki Korres i te do pielęgnacji ciała jak i do twarzy :) Olejek mam na liście zakupów od jakiegoś czasu, ale ciągle coś innego staje na naszej drodze ;)

    ReplyDelete
  36. cena trochę zniechęca, ale kusi.. :)

    ReplyDelete
  37. Dobrze, że to nie jakiś przereklamowany produkt :)

    OFFICIAL PATTY (klik)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taka prawda, że Korres się nie musi reklamować, mam nawet wrażenie, że jest bardzo mało znany.

      Delete
  38. Piękne opakowanie. Wcale nie dziwi mnie to, że ujęły Cię te płatki róż we flakoniku - sama na pewno zwróciłabym na to uwagę w pierwszej kolejności :) Dobrze, ze nie jest to produkt, który niesie za sobą tylko rozczarowanie, bo szkoda byłoby tylko wydanych na niego pieniędzy. Ciekawa jestem czy przy dłuższym stosowaniu wpłynie pozytywnie na przebarwienia. Dasz znać? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jasne, że dam. Już teraz jest różnica - bardzo dobrze u mnie podziałał, twarz jest jaśniejsza :)

      Delete